Krzyż na pamiątkę drogi krzyżowej

W czasach mojej młodości w każdej wsi organizowano majowe śpiewy przy krzyżach i kapliczkach. 1 maja chłopcy przywozili z lasu świerki do przystrojenia kapliczek, a dziewczęta wiły korony z jedliny i stroiły nimi krzyże. Korony i świerki przybierały kwiatkami oraz paskami z kolorowej bibuły. Już z daleka było widać, gdzie jest miejsce modlitwy. Słowa pieśni „Chwalcie łąki umajone…” słychać było każdego wieczoru.

Modliły się i panny, i mężatki. Każdy spieszył się z obrządkiem bydła, żeby pośpiewać Matce Bożej przy blasku lamp naftowych. Ja modliłam się przy drewnianym krzyżu na początku naszej wsi, przy posesji nr 1. Towarzyszył nam przez 19 lat – postawiono go podczas drogi krzyżowej w Niedzielę Palmową, 16 kwietnia 2000 roku. Jednak zaczął już próchnieć i silne wiatry mogły go przewrócić. Dlatego teraz w tym miejscu stoi nowy krzyż z metalu, ufundowany przez moją rodzinę.

Krzyż, który przewodził procesji

Drewniany krzyż, który jeszcze do niedawna było widać w tym miejscu, był niesiony na przedzie procesji z 2000 roku. Ówczesna droga krzyżowa w Tychowie Nowym odbyła się z inicjatywy ks. proboszcza Daniela Kobierskiego. W rozważaniach męki Pańskiej wzięli udział mieszkańcy naszej wsi i członkowie mirzeckiej parafii. Nabożeństwo rozpoczęło się od wschodniej strony wsi, a poszczególne stacje rozważano przy stojących we wsi krzyżach i kapliczkach. To właśnie po tej uroczystości poświęcono i postawiono w ziemi drewniany krzyż. Bogdan Łęcki, mieszkaniec naszej wsi, wykonał go z drewna ofiarowanego przez Lucjana Borowca.

Nowy krzyż z metalu

14 kwietnia 2019 po raz drugi w naszej wsi odprawiliśmy drogę krzyżową. Przy każdej stacji stał brzozowy krzyż z koroną cierniową, a na ziemi obok leżały polne kamienie i zapalone znicze (o tej uroczystości pisaliśmy już TUTAJ – przyp. red.). Tym razem nabożeństwo prowadzono od strony zachodniej, dlatego poświęcenie metalowego krzyża rozpoczęło całą uroczystość. Krzyż towarzyszył także rozważaniom I stacji drogi krzyżowej.

zdjęcie_krzyza

Poświęcenie metalowego krzyża na początku wsi, 14.04.2019

W maju tego roku przy tym krzyżu codziennie śpiewaliśmy majówkę, ale – w porównaniu do dawnych czasów – jest nas już coraz mniej.

Tekst: Wanda Minda

Fot.: Małgorzata Spadło