Po 7 latach mieszkańcy Tychowa Nowego ponownie opowiedzieli się za zmianą granic administracyjnych gminy Mirzec. Chodzi o to, by przyłączyć do naszej wsi tereny z ujęciem wody oraz blokiem mieszkalnym, które obecnie leżą w Seredzicach (woj. mazowieckie).
W trakcie konsultacji społecznych, które odbyły się 7 września w Klubie Wiejskim NIWY, wzięło udział 118 osób – to o kilka więcej niż jeszcze kilka lat temu. Na spotkaniu wszyscy pełnoletni, którzy stale zamieszkują Tychów Nowy, mogli oddać swój głos w tej sprawie za pomocą ankiety. Wszystkie głosy opowiedziały się za zmianą granic.
To już drugie podejście do tego tematu. We wrześniu 2020 roku, po roku starań ze strony naszej gminy, Rada Ministrów odrzuciła ten wniosek, powołując się na „brak obopólnej zgody” mieszkańców Tychowa Nowego i Seredzic oraz opinię, że nasze ujęcie wody jest strategiczne dla województwa mazowieckiego i przyszłej aglomeracji Warszawy, oddalonej od niego aż o 100 km w linii prostej. W trakcie poniedziałkowych konsultacji ten argument obalił prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Starachowicach Jerzy Miśkiewicz. Jak powiedział, z ujęcia korzystają wyłącznie mieszkańcy naszej okolicy, a dotychczasowy limit wydobycia wody został ostatnio ograniczony, co w praktyce i tak uniemożliwiłoby zaopatrzenie w tę wodę kogoś więcej. Nie ma więc ku temu ani zasobów, ani odpowiedniej infrastruktury. Z kolei wójt gminy Mirzec Mirosław Seweryn podkreślił fakt, że formalne posiadanie ujęcia wody w naszych granicach jest szczególnie ważne w czasach kryzysu. Mogłoby też znacznie ułatwić gospodarowanie tym terenem na co dzień.
Pojawiły się także głosy, że rzeczywistą przyczyną odrzucenia wniosku kilka lat temu prawdopodobnie były pieniądze – ponieważ gmina Iłża corocznie otrzymuje z tego tytułu podatek od nieruchomości w wysokości około 250 tys. zł. Jednak na ten podatek nie składają się ani mieszkańcy Iłży, ani Seredzic, tylko my – mieszkańcy powiatu starachowickiego.
– Zajęliśmy się tą sprawą ponownie, bo jest ona ważna zarówno dla całej gminy, jak i dla mieszkańców bloku, którzy dziś muszą z każdą większą sprawą jeździć do znacznie oddalonej od siebie Iłży. Nie wiemy, jaki będzie efekt końcowy, ale z naszej strony zrobimy wszystko, co możliwe, by te granice zmienić – komentuje Sylwester Spadło, radny Tychowa Nowego i inicjator projektu, a także geodeta powiatowy. – Obecne granice naszego województwa ustalono odgórnie w latach 70., w PRL-u, gdy gmina Iłża należała jeszcze do województwa kieleckiego. Wtedy miało to jakiś sens. Natomiast przy dzisiejszym podziale administracyjnym jest to nieuzasadnione, a przy tym generuje straty dla naszej gminy i wiele formalnych problemów. Mam nadzieję, że skoro dziś, w demokratycznym społeczeństwie, głos ludzi ma jakieś znaczenie i jakiś wpływ, to uda nam się tę sprawę wygrać.
Uchwalę o ponownym przeprowadzeniu konsultacji z mieszkańcami Tychowa Nowego w tej sprawie podjęto 31 lipca 2026 roku. Kolejne konsultacje odbędą się również w Seredzicach (gmina Iłża) i wezmą w nich udział również mieszkańcy bloku. Następnie, zgodnie z przepisami, swoje opinie wydadzą również: Rada Gminy w Mircu, Rada Powiatu w Starachowicach, Sejmik Województwa Świętokrzyskiego, Wojewoda Świętokrzyski, Rada Miasta w Iłży, Rada Powiatu w Radomiu, Sejmik Województwa Mazowieckiego oraz Wojewoda Mazowiecki. Jednak ostateczną decyzję o ewentualnej zmianie granic – bez względu na opinie pozostałych organów – podejmie premier.
Tekst i fot.: Żaneta Spadło